

Zrobiłam ją prawie wg przepisu, o którym pisałam w tym poście. Prawie, bo środek u mnie nie jest kłębkiem wełny, tylko zwiniętym materiałem. Prałam w 60 stopniach. Tak wyglądała goluśka i mokra, po wyciągnięciu z kąpieli:

P.s. Jutro napiszę o kuchennym RR, który chcę zorganizować.
Echa komentarzy:
Basiu - materiał mocno ściskałam i zwijałam najpierw w rulonik, a drugim kawałkiem starałam się nadać okrągły kształt. Potem materiał owijałam nitką, aby nadany kształt utrwalić i dopiero to wszystko obkładałam wełną.
Jak zwinęłaś ten materiał,że ci taka śliczniutka, okrąglutka bombka wyszła ?
OdpowiedzUsuńWyszła fajna :)
OdpowiedzUsuńŚliczna bombka.Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńŚwietna bombka Ci wyszła :)
OdpowiedzUsuńsuper bombka-też mam zamiar zrobić tylko czekam na welnę:) ale za to mam już cekiny do ozdoby:)
OdpowiedzUsuńrobiłam bombkę wczoraj -wyszła fajnie! jak zrobię fotki to pokażę:)
OdpowiedzUsuńgosia z www.haftymalgosi.blox.pl