


Tym wymownym tytułem postu chciałam oznajmić, że produkcję pierników w tym roku uważam za zakończoną :)
Pierniki są wszelkiej maści, małe i duże. Powstały piernikowe gwiazdki z witrażykiem i piernikowe choinki. Nie wiem niestety czy dotrwają do Wigilii, bo mam 3 łasuchów w domu, którzy jeszcze przed lukrowaniem, uszczuplili ilość pierników o połowę. Za karę musieli zdobić pozostałe. Kara się łakomczuchom podobała :)
Z piernikowym pozdrowieniem: czuj duch, bo święta za pasem!

Ha, dzisiaj będę pierwsza ze swoim komentarzem tylko po to, żeby się pozachwycać, nachwalić i podziwiać... :-)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
Pierniczki wyglądają świetnie :)
OdpowiedzUsuńsuper , choinka rewelacja, ja tez pierniczę;D
OdpowiedzUsuńpiernikowa choinka - mniamuś!
OdpowiedzUsuńsuperowe te pierniczki:)
OdpowiedzUsuńI choinka i pierniczki! Święta pełną gębą!
OdpowiedzUsuń