wtorek, 11 października 2011

bardzo mnie kusi BEFORE CHRISTMAS RP


Piękne prawda? Mam ogromna ochotę go wyszyć, ale motywacji mi brakuje. Zmotywowałoby mnie wspólne wyszywanie, więc gdyby choć jedna osoba chętna się znalazła, skusiłabym się na taki malutki prywatny SAL. To jak, są chętni? Proszę o wpisy w komentarzach
P.s. To jak? kto chce mieć w domu takie śliczne jesienne drzewko? Ja już kupiłam mulinki. Tayton - chciałam na zachętę podesłać schemat, ale nie znalazłam adresu mailowego.

tutoriale cz.4, cytrynowe kopiowanie


Czy można przekopiować na tkaninę dowolny wzorek wydrukowany na papierze drukarka laserową? Otóż okazuje się, że można. Szczegóły tutaj. W tym wątku jako czynnik kopiujący używano Citra Solv, ale jest niedostępny w Polsce, więc za radą Orin można użyć w zastępstwie soku z cytryny lub kwasku cytrynowego.

czwartek, 6 października 2011

biscornu nr1 i kurs na wózeczek, czyli tutorial 3



Popełniłam pierwsze w swoim życiu biscornu i nie powiem - spodobało mi się, wiec na pewno to nie będzie moje ostatnie.
Moim nałogiem stało się szperanie w necie w poszukiwaniu inspiracji nie tylko xxx. Chciałabym osobom bliskim memu sercu na zbliżające się święta wykonać coś własnymi raczkami. Będzie min. kilka kartek. W ten sposób znalazłam tek kursik zupełnie nie świąteczny, ale na pewno się przyda. Autorką kursu jest ART IS.
kurs na wózek

A tu jeszcze jedna wózkowa inspiracja: (niestety nie pamiętam skąd ściągnęłam)

wtorek, 4 października 2011

tutoriale cz.2, lawendowe wrzeciono


Trochę po czasie, ale przyda się w przyszłości, kursik przygotowania lawendowego wrzeciona. Powinno się robić ze świeżo zerwanej lawendy, bo suszona się łamie. Kursik do podpatrzenia tu i tu
Dziękuję za wszystkie komentarze przy poprzednich postach, każdy mnie bardzo cieszy!

poniedziałek, 3 października 2011

zaległości - needlepoint


Kilka dni temu "zmalowałam" wrześniowy "kwiatek" w projekcie needlepiontowym. Tym razem schemat był trudny do rozgryzienia, ale z pomocą niezastąpionych koleżanek blogowych (w tym miejscu wielkie pokłony)- udało się!

niedziela, 2 października 2011

tutoriale cz.1

W przepastnych czeluściach netu znajduję od czasu do czasu bardzo fajne tutoriale. Żeby nie przepadły, wydedukowałam sobie, że najlepszą metodą będzie zapisać linki do nich tutaj. Metoda ta ma dodatkową zaletę: możliwość podzielenia się z innymi pasjonatkami robótek ręcznych :)
Dziś 2 tutoriale:
1. od Cyber Julki - farbowanie mulin tutaj
2. wykonanie fajnej poduszeczki ozdobionej różyczkami (tzw. tkane koło lub siec pająka, o ile dobrze się doczytałam) tu

środa, 28 września 2011

TUSALowy 2 nów


Z lekkim opóźnieniem przedstawiam mój TUSALowy słoiczek. Udało mi się ubrać go w nową szatkę:












P.s.
Droga pani Basiu! Mój słoiczek taki trochę próżny jest (w obydwu znaczeniach tego słowa), więc bardzo by chciał mieć co miesiąc nowa sukienkę. Tym bardziej, że jeszcze do niedawna golutki chodził. Dla uspokojenia Pani słoiczka powiem: nowego ubranka nie planuję :)

sobota, 24 września 2011

gwiazdki przed-świąteczne

Ponieważ powoli już czas zacząć myśleć o prezentach i kartkach świątecznych.
Tu do wycinania: gwiazdki
A tu do wyszywania:







piątek, 23 września 2011

needlepiont i kurs szydełkowo koralikowy

Tak jak obiecałam dziś robótkowo, ale nie krzyżykowo.
W projekcie needlepiotowym "zakwitł" następny kwiatek:

A szperając w necie trafiłam na bardzo fajny kurs wykonania np. bransoletki z koralików: kurs weraph i kurs w crazywool

piątek, 16 września 2011

wróciłam...


...kilka dni temu z przepieknej stolicy Estonii: Talina. Każdemu, kto tam jeszcze nie był, a lubi klimaty typu Praga, szczerze polecam! Ja jestem pod wrażeniem. Śliczna starówka, w dodatku Talin nad Bałtykiem leży, więc i plaża dla chętnych się znajdzie. Co prawda język estoński w niczym nie przypomina naszego, ale w Talinie można spokojnie dogadac się po angielsku, rosyjsku i niemiecku, nawet ze sprzedawcami na straganach :) Ponadto z Talina do Helsinek można sobie zrobić fajna wyprawę nowoczesnym promem (85 km odległości, czyli około 2 godzin płyniecia, cena biletu w obydwie strony około 50 euro). Teraz troche zdjęć, (ponieważ jest ich trochę, dałam w małym rozmiarze, ale chętni moge sobie je powiększyć - wystarczy kliknąć). Zaczynamy od Talina:










































Po lewej i prawej to Helsinki, ale nie tak urocze jak Talin.




Ostatnie 2 zdjęcia - specjalnie dla rękodzielniczek.




Tyle prywaty. Następny post będzie już robótkowy.
Pozdrawiam wszystkich obserwatorów!
P.s. No nie mogłam się oprzeć, żeby nie wkleić widoku chmur pod stopami ;)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...