sobota, 5 października 2013

po długiej przerwie

Oj jak ten czas szybko leci! Nawet nie wiem kiedy minął wrzesień. Na usprawiedliwienie swojej długiej nieobecności mam wiadomość o powiększeniu się naszej rodzinki. Teraz jesteśmy w piatkę. A oto nasz nowy domownik:
Zdjęcia kiepskie, ale uwierzcie mi, że bardzo trudno zrobić dobre zdjęcie tej małej wiercipięcie. Kotek ma około 2 miesięcy, jest znajdką uratowaną spod kół samochodu. Dzieci nazwały go Benek, ale mi bardziej pasuje do niego Behemot :)
Chciałm sie jeszcze pochwalić, że postanowiłam opanować tworzenie biżuterii szydełkowo-koralikowej. To moje wprawki:
A w następnym poście pokażę co mi się już udało "wydłubać"

środa, 21 sierpnia 2013

mam i ja!

Mam wreszcie moją wymarzoną bransoletkę koralikową! Niestety (albo i stety :) ) nie ja ją zrobiłam, tylko zdolne rączki koleżanki "po fachu", tzn. robótkującej: krzyżykującej i nie tylko - Renaty. Zobaczcie sami jakie cudo zrobiła dla mnie (biedronkę doczepiłam sama):


Jest prześliczny! Renatko jeszcze raz dziękuję!

P.s. Porcelanowa filiżanka, która posłużyła za tło zdjęć, to mój nowy nabytek. Nie jest to antyk, ale współczesna POLSKA produkcja, w dodatku niedroga. Jednak można wyprodukować u nas dobrze i niedrogo.

piątek, 16 sierpnia 2013

wyzwaniowa karteczka

Trafiłam w Diabelskim Młynie na wyzwanie o pięknej palecie kolorów. Postanowiłam coś stworzyć w tym klimacie:
Prosto i na ludowo :) Siedziałam nad nią 2 nocki, ale brakuje mi "wisienki" na tym torcie :)
Tymniemniej i tak zgłaszam się na wyzwanie:
Dodam tylko, że wszystko co znalazło się na mojej karteczce było wycinane ręcznie, bez użycia wykrojników (to tak na zachętę dla tych, którzy chcieliby, ale nie stać ich na maszynkę ;) ) 
Zgłaszam się również do Scrap&Me na wyzwanie kasiuli "bez wykrojników"

P.s. No dobra, używałam dziurkaczy: kwiatek, serduszko i listek. Na swoje usprawiedliwienie mogę dodać tylko tyle,  że dziurkacze w porównaniu do ceny maszynki (np. BS), kosztują grosze. Tym samym zachęcam wszystkich do spróbowania swoich sił. Zaręczam, że zabawa jest przednia i dla dorosłych i dla dzieci.

piątek, 9 sierpnia 2013

zwijam papierki i zszywam

I oto co nazwijałam i posklejałam:
Kusudamki są malutkie o średnicy mniejszej niż 5 cm i wykorzystam je w karteczkach lub exploding boxach.
Uszyłam też coś, o czym już dawno marzyłam. Ale chyba źle dobrałam kolor sznureczka, może lepszy byłby bardziej kontrastowy? Proszę o radę i konstruktywną krytykę:
Wykorzystałam szydełkową serwetkę z poprzedniego posta.


sobota, 3 sierpnia 2013

wreszcie...

... udało mi się coś wydziergać. Tym razem zabrałam się za szydełko. Powstały 2 nieduże serwetki. Pierwsza, której schemat znalazłam na blogu pewnego młodego mężczyzny - tu. Wydziergana kordonkiem.
I druga, której schemat miałam wydrukowany od niepamietnych czasów i zupełnie już nie wiem skąd go wziełam:)
Dziergana znacznie grubszą od kordonka wełenką.
Przy robótkach szydełkowych mam problem z równymi oczkami. Jakoś na drutach wychodzą mi równiejsze - nie wiem dlaczego. Serwetki usztywniałam wodą z cukrem, mimo to nie wszystko wyszło mi równo, chociaz starałam się dobrze napinać. Co tam, przynajmiej jest niepowtarzalnie i artystycznie ;)
Serwetki chyba długo nie pozostaną serwetkami, bo mam już na nie inne plany, ale o tym napiszę, gdy już je zrealizuję.
A na koniec (w celu przełamania szarzyzny poprzednich zdjęć :) ) moje balkonowe, wielkie (mają wysokość około 1,5 m) dalie:


środa, 31 lipca 2013

po prostu muszę!

Muszę sie pochwalić, co udało mi sie kupić w naszej nowej osiedlowej pasmanterii:
Długo polowałam na te cudo na ebayu, ale koszty przesyłki były porażające. Tymczasem miałam je pod nosem :) i tylko za kilkanaście zł. Lecę, może uda mi się dziś coś wydziergać z użyciem oczywiście moich nowych nożyczek :)

poniedziałek, 29 lipca 2013

podstawowe ściegi szydełkowe

Wakacje u mnie jakoś mało twórcze są :), przynajmniej na razie. Cały wolny czas spędzam z dziećmi, nic nowego nie powstało, więc nie mam się czym chwalić.
Za to dla chętnych pragnących nauczyć się szydełkowania znalazłam bardzo fajne i przejrzyste instrukcje tutaj
A tutaj fany blog wyjaśniajacy magie szydełka: dziergalnia.
Pozdrawiam wszystkich wakacjujących!

piątek, 28 czerwca 2013

pożegnanie...

...szkoły oczywiście :)
Moje starsze dziecko z dniem dzisiejszym przeszło na zasłużony 2-miesieczny urlop po ukończeniu 1 klasy. W podziękowaniu dla jego wychowawczyni, pani Ani, zrobiłam serducho:

A zamiast kwiatka "przytulna" czekoladka, w własnoręcznym czekoladowniku:




Milkę z ozdobnym tagiem z życzeniami zapakowałam dziś rano i zapomniałam zrobić zdjęcia :(
Wykonanie czekoladownika zajęło mi 2 noce, kwiatki i rozetki wycinałam dziurkaczami.
No i mamy WAKACJE!

poniedziałek, 17 czerwca 2013

słowo się rzekło ...

...i oto katreczka, która powstała z użyciem sukienki z poprzedniego posta:


Wszystkie kwiatki mojego pomysłu i wykonania. Napis od niezastąpionej Joli.
I na zakończenie nasz gość niedzielny - młoda sójka, która zupełnie nie bała sie ludzi i dała nam podejść bardzo bliziutko:

czwartek, 13 czerwca 2013

papierowa sukienka

Ostatnio brakuje mi czasu dosłownie na wszystko, dlatego podczas przerwy śniadaniowej w pracy popełniłam taką sukieneczkę:
Taki szybki gadżecik (jego wykonanie zajęło mi niecały kwadrans), który zapewnie wykorzystam w jakiejś karteczce. Robiło się łatwo i przyjemnie. Polecam :)
A dla chętnych kurs, z którego korzystałam:

Tu drugi: kurs na papierową sukienkę

I jeszcze taki fajny kursik:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...