Dziś wpadam tylko na chwilę, żeby podzielić się z Wami sposobem wykonania rewelacyjnego ściegu szydełkowego o nazwie "łuska krokodyla": klik
Ja na pewno go wypróbuję :)
A tu chusta wykonana takim ściegiem:
Te wykonane są z kordonka. Kwiatki zrobiłam korzystając z tego kursu:
Trochę je zmodyfikowałam, bo na tutorialu pokazane jest wykonanie kwiatków 6-cio płatkowych, a ja zrobiłam kilka 5-cio płatkowych (takie bardziej mi się podobały).
Szydełkuję jak szalona żeby zrobić jak najwiecej kwiatków, które pewnie wykorzystam do kartek oraz ozdobienia ciuszków córeczki.
Ostatnio natrafiłam na fajny blog "Pod norweskim niebem", prowadzony przez Dag-eSz, w którym się zaczytuję bez opamiętania. Można tam przeczytać nie tylko o robótkach, ale również o urządzaniu mieszkania, jest też troszkę o polskiej emigracji w Norwegii. Szczerze polecam!
...mojej nocej pracy to szydełkowe serduszko i róża:
Wykonane są ze starych resztek białej włóczki akrylowej, ponieważ tylko taką mam w domu. Muszę zrobić zakupy, gdyż szydełkowanie wciągnęło mnie i w najbliższym czasie chcę zrobić kwiatki i serduszka w różnych kolorkach.
Różyczkę zrobiłam ze schematu, który pokazywałam w tym poście, a serduszko z tego videotutorialu:
Moje "wytworki" mają jeszcze niedociągnięcia, ale szydełko miałam ostatni raz w ręku bardzo dawno temu. Bałam się, że już nic nie pamiętam, a okazało się, że wystarczy przypomnieć sobie podstawowe sploty, a z resztą to jak z jazdą na rowerze - raz się nauczysz i umiesz do końca życia :)
A w taki stan umysłu i ducha wprawia mnie ten obraz:
Same powiedzcie: czyż nie jest piękny? A zapewniam, że zdjęcie nawet w połowie nie oddaje jego uroku.
Tego cudnego anioła namalowała dla mnie pani Beata Raczyńska, z tego bloga. Jeśli chcecie zobaczyć więcej pięknych, klimatycznych prac tej artystki zapraszam serdecznie do obejrzenia jej bloga. Wiekszość prac można kupić.
Beatko - jeszcze raz - bardzo Ci dziekuję!
Zobaczyłam u First Indian Summer takie piękne różyczki szydełkowe:
i pomyśłam muszę takie mieć! Przecież szydełkowałam kiedyś, wystarczy przypomnieć sobie podstawy. Znalazłam kurs podstaw szydełkowania i jak tylko znajdę odrobinę czasu wolnego zabieram się do pracy!
P.s. Tu jest też kursik na fajne liski do "moich" różyczek. Listki wyglądają tak:
P.s.s. Znalazłam też taką różyczkę:
...zrobiłam kolejną kusudamę
Ale tym razem to nie jest kula tylko...
...kwiatek doniczkowy, w dodatku mało wymagający: nie straszna mu susza i brak słoneczka :)
Może sobie też taki zrobię.
Udało mi się sfotografować moją pracę oprawioną przez nową włascicielkę. Zdjęcie powyżej z lampą; poniżej - bez lampy. Kolor ramki (ciemna czerwień wpadająca w bordo), lepiej oddaje zdjęcie pierwsze.
Jest, jest, jest! Przyznam się, że miałam już dość haftowania jagód. Wzór niby prosty, ale drugi raz nie chciałabym już go haftować :)
Do kompletu zrobiłam jeszcze taką karteczkę:
Trochę szczegółów: